Z Monaco Cafe nie zostało praktycznie nic, poza Alicją, nasza ukochaną kelnerką.
Niegdyś ciemne, trochę kolonialne wnętrza rozstały rozświetlone jasnymi ścianami, zielonymi poduchami i ciekawym oświetleniem. Zmieniło się zupełnie menu i ceny. Menu jest nieco nudnym, standardowym, włoskim menu, ale jednocześnie jest w tym niezwykle autentyczne. Plus za ciabatty, z różną zawartością.
Piazza Cafe pretenduje do miana prawdziwego włoskiego bistro. Menu obejmuje zarówno śniadania, sałaty, zupy oraz makarony, mięsa i ryby. Z sałat mogę z czystym sumieniem polecić Insalata Cesare, czyli klasycznego cezara.
Śniadanie można tu zjeść cały dzień. Zatem, nawet jeśli wstałeś/wstałaś rano i pierwsze co zobaczyłaś w telewizji to teleexpress możesz tutaj przyjść na jajecznicę lub omlet. Śniadanie dla 2 osób, w skład którego wchodzą do wyboru omlet, jajecznica lub jajko sadzone kosztuje 35zł. Składa się oprócz wymienionego wyżej ciepłego jaja także z koszyczka z pieczywem (mnóstwo mnóstwo go jest), przepysznego serka, który wygląda jak kulki lodów oraz dodatków i do wyboru herbaty, kawy lub soku. Do wyboru także na śniadania wszelkiego rodzaju ciasta, croissanty, bułeczki, bagietki, bajgle, panini i donuty. Co, kto lubi!
Obsługa jest tutaj w dużej większości niedoświadczona, jednak poddawana dobremu szkoleniu, którego byłam świadkiem pewnego poranka. Panie są przemiłe, większość z nich mówi również po angielsku. Przychodzą tutaj i młodzi i starzy, wszyscy są obsługiwani tak samo. Zapytałam dzisiaj jedną panią na jakim pieczywie jest podawana u nich bruschetta. Pani kelnerka nie wiedziała, ale bardzo uprzejmie przeprosiła i popędziła, co sił w nogach, dowiedzieć się od kucharza. Dowiedziałam się: "Bruschettę podajemy na włoskim chlebie o konsystencji podobnej do ciabatty". Czyli dokładnie wszystko, co chciałam na jej temat wiedzieć. Dobrze doprawiona, jednak następnym razem zamówię bez pesto, za którym nie przepadam w innej postaci niż sos do makaronu.
Bruschetta bez pudła, a nie jest to proste - gratulacje. A porcja - GIGANTYCZNA! Cena: 9zł! Trzy bardzo duże, przepyszne kromki chleba ciabattopodobnego podane na ruccoli. Porcje są zdecydowanie w Piazzy uczciwe.
O makaronach będzie krótko - te w sosach pomidorowych nie wyglądały najlepiej i według jedzących (sama nie próbowałam) były niezbyt smaczne, jednak te w sosach śmietanowych lepiej.
Cóż - ja serdecznie polecam. Piazza jest czynna od 7.30 do ostatniego klienta. Można tu bardzo długo coś zjeść, jednak gorzej z wypiciem. Koncesja na alkohol obejmuje jedynie piwną koncesję na ogródek. Mam jednak nadzieję, że w Piazzy pojawi się chociaż wino, które byłoby doskonałym uzupełnieniem serwowanych przez nich posiłków.


nic dodać nic ująć- lokal jest ładny, jedzenie super i kawa która zawsze jest aromatyczna i w dobrej cenie, w nowym lokalu można zjeść też pizzę
OdpowiedzUsuńPOLECAM
Very good coffee
OdpowiedzUsuńjest to kawiarnia ale niestety personel nie jest dobrze przeszkolony, wiekszosc nie potrafi przyrządzic ristretto. Pracowałam tak krótki czas i po tym jak sie na wszystko napatrzyłam, nic nigdy tam nie zjem.
OdpowiedzUsuń