Jak wynika z tytułu nic dobrego w materii kulinariów oprócz chałki z masłem mnie dzisiaj nie spotkało.
Kuchnia włoska jest zdecydowanie moją ukochaną kuchnią, co więcej dość dużo o nie wiem. Niestety w naszym mieście włoskiej kuchni na pęczki a prawdziwej z prawdziwymi włoskimi produktami niewiele. Jednak nie o tym dzisiaj ten wpis. Otóż żarcie z dowozem vol kolejny.
| rozliczamy projekt Oratorium |
Niestety rozliczenia projektów mają to do siebie, że dłużą się jak oczekiwanie na dania z HaLong.
W związku z tym przy całkowitym braku zaprowiantowania postanowiły przyjaciółki wraz z Barbarą zamówić żarcie z dowozem, które nigdy skrętem kiszek nie skutkowało. Zamówiły co następuje:
z lokalu Presto Pizza ul. Piotrkowska 142
Gnocchi z grzybami- Gnocchi con funghi
Gnocchi z czterema serami – Gnocchi con quattro formaggi
Lasagne z pomidorami
Pizzę małą Funghi z pieczarkami
Pizza przyjechała bez sosów, to panu wybaczyłyśmy, przeprosił nas pięknie.
Co do reszty:
Lazania była taka, że zgaga boli osobę spożywającą do teraz. czyli od 4 godzin.
Gnocchi z czterema serami - ser byl jeden - pleśniowy koszmarnej jakości, dużo pieprzu, złej jakości i generalnie do dupy!
Gnocchi z grzybami - najlepsze ze wszystkich wyżej wymienionych, jednakowoż zaskutkowały po wejściu do domu wejściem presto do toalety.
Jednym słowem zostałyśmy otrute. Pizza jedynie była dobra, ale zdarzyło mi się zamówić tam kiedyś Bianca Romana czy jakoś tak - licząc na to że będzie choć w połowie taka dobra jak w Toscanii na Piotrkowskiej 101 moja ukochana margheritta italiana. Niestety.
Kolejne miejsce z listy miejsc odwiedzanych skreślono. Co nam zostanie? ;/
Smutek, żal, ból brzucha i zużyty papier toaletowy.
Notka nieco fekalna aczkolwiek prawdziwa. Zatem - uważajcie kochani. Było kiedyś dobrze ale się spsuło.
Wybiła 22. Może by tutaj upiec jakieś ciacho?
Ściskam
Lu
Ano serowe kluchy poruszyly mnie wewnetrznie jak wyzej tu opisujaca, ale wiemy jak to jest z wynosami- zazwyczaj jakosc kiepska bo op€@&ic nikogo sie nie da- dlatego ja dam im jeszcze jedna szanse ale tylko jedzac na miejscu!!!
OdpowiedzUsuńszkoda, bo miałam o presto takie dobre zdanie..
OdpowiedzUsuńjadłam w presto lasagne i złego słowa nie dam powiedzieć.
OdpowiedzUsuńMyślę, że zamawianie na wynos nie jest najlepszym pomysłem, a już na pewno jeśli chodzi o jedzenie 'prosto z pieca'.
Wcale się nie dziwię, że nie smakowało :)
pozdrawiam